Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
106 postów 11 komentarzy

Instytut Misesa

Instytut Misesa - Instytut Ludwiga von Misesa jest niezależnym i nienastawionym na zysk ośrodkiem badawczo-edukacyjnym, odwołującym się do tradycji austriackiej szkoły ekonomii, dorobku klasycznego liberalizmu oraz libertariańskiej myśli politycznej.

Polityka rządu w czasie depresji: laissez-faire

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Im bardziej rząd ingeruje, aby opóźnić proces dostosowawczy, tym dłuższa i bardziej dotkliwa będzie depresja, a w konsekwencji droga prowadząca do poprawy koniunktury stanie się trudniejsza.

Jak powinien postępować rząd, któremu zależy na tym, aby depresja skończyła się jak najszybciej, a gospodarka znów rozwijała się normalnie? Najbardziej oczywista wskazówka to: nie ingerować w rynkowy proces dostosowawczy. Im bardziej rząd ingeruje, aby opóźnić proces dostosowawczy, tym dłuższa i bardziej dotkliwa będzie depresja, a w konsekwencji droga prowadząca do poprawy koniunktury stanie się trudniejsza. Ingerencja rządu zawsze przyczynia się do zaostrzenia i wydłużenia depresji. Mimo to rząd zawsze swoją polityką w  czasie depresji przyczyniał się (obecnie nawet w  jeszcze większym stopniu) do pomnożenia zła, które według głośnych zapewnień miał wyeliminować. Jeśli zestawimy metody, którymi rząd mógłby krępować proces dostosowawczy rynku, to otrzymamy katalog ulubionych metod stosowanych w „antykryzysowej” polityce rządu:

 

  1. Zapobieganie lub opóźnianie likwidacji. Pożyczanie pieniędzy niepewnym przedsiębiorstwom, zachęcanie banków do udzielania dalszych pożyczek itd.
  2. Kontynuowanie inflacji. Przedłużanie inflacji prowadzi do zahamowania koniecznego spadku cen, a w konsekwencji do opóźnienia procesu dostosowawczego i  wydłużenia depresji. Przedłużanie ekspansji kredytowej prowadzi do powstania kolejnych błędnych inwestycji.
  3. Zawyżanie płac. Sztuczne utrzymywanie płac na wysokim poziomie w czasie depresji prowadzi do trwałego i masowego bezrobocia. Ponadto jeśli nastąpi deflacja i ceny będą spadać, to zachowanie tych samych płac w kategoriach pieniężnych musi oznaczać wzrost płac realnych. W połączeniu z malejącym popytem przedsiębiorców [na pracę] musi to doprowadzić do zwiększenia bezrobocia.
  4. Zawyżanie cen. Utrzymywanie cen powyżej ich wolnorynkowego poziomu prowadzi do powstania niesprzedanych nadwyżek i hamuje proces powrotu do koniunktury.
  5. Stymulowanie konsumpcji i  zniechęcanie do inwestycji. Wzost oszczędności i  spadek konsumpcji przyspiesza proces powrotu do koniunktury. Z kolei w sytuacji nazbyt dużej konsumpcji i zbyt małych oszczędności niedobór zaoszczędzonego kapitału staje się jeszcze bardziej odczuwalny. Wprowadzając „plany bonów żywnościowych” i wypłacając zasiłki, rząd zachęca do zwiększenia konsumpcji. Z kolei podwyżka podatków, zwłaszcza tych, które muszą płacić zamożni może zniechęcać ludzi do oszczędzania i inwestowania.
  6. Dotowanie bezrobocia. Dotowanie bezrobocia usi doprowadzić do sytuacji, kiedy ludzie będą dłużej bezrobotni. W konsekwencji opóźni się proces przesuwania robotników do sektorów, w których mogliby znaleźć zatrudnienie.

 

Jeśli rząd będzie korzystać z przedstawionych tu metod, to proces powrotu do koniunktury będzie oczywiście trwać dłużej, a depresja stanie się bardziej dotkliwa. A jednak są to rozwiązania tradycyjnie najchętniej stosowane przez rządy.

 

Deflacja przyspiesza powrót do koniunktury, toteż rząd powinien zachęcać, a  nie zniechęcać do ograniczania kredytu. W  gospodarce opartej na standardzie złota, a taka była gospodarka Stanów Zjednoczonych w 1929 roku, polityka zapobiegania deflacji pociąga za sobą również inne niefortunne konsekwencje. W trakcie deflacji rosną rezerwy systemu bankowego, a w konsekwencji rośnie wiara obywateli i obcokrajowców w to, że standard złota zostanie utrzymany. Obawa o los standardu złota mogłaby doprowadzić do runu na banki, czego rząd pragnie uniknąć. Jednak deflacja, a  nawet run na banki, niosą ze sobą również inne korzyści, których nie wolno przeoczyć. Banki ani inne firmy nie powinny być zwolnione z obowiązku spłaty swoich zobowiązań. Ingerencja mająca na celu uchronienie banków przed runem, na co sobie właściwie zasłużyły, oznaczałaby, że banki są uprzywilejowaną grupą przedsiębiorstw, które nie mają obowiązku regulowania swoich długów. Konsekwencją takiego stanu rzeczy byłoby kontynuowanie inflacji, ekspansja kredytowa i ostatecznie kolejna depresja. Skoro jednak, jak stwierdziliśmy wcześniej, banki są w istocie bankrutami, a run tylko to demaskuje, to radykalna reforma bankowości, polegająca na odejściu od systemu bankowego opartego na rezerwach cząstkowych, byłaby zdecydowanie korzystna dla gospodarki. Taka reforma brutalnie uświadomiłaby społeczeństwu zagrożenia związane z bankowością opartą na rezerwach cząstkowych i lepiej niż akademickie dyskusje chroniłaby przed nimi na przyszłość.

 

Rozsądna polityka rządu w czasie depresji powinna zatem polegać na powstrzymaniu się od ingerowania w  proces dostosowawczy. Czy rząd może podjąć jakieś skuteczne działania, żeby wspomóc ten proces? Niektórzy ekonomiści uważają, że rząd powinien nakazać ogólną obniżkę płac, np. o 10 procent, w celu zwiększenia zatrudnienia. Jednak wolnorynkowy proces dostosowawczy stanowi przeciwieństwo takich „uniwersalnych” rozwiązań. Nie wszystkie płace trzeba obniżyć. Zakres koniecznych dostosowań cenowych i  płacowych jest różny w  poszczególnych przypadkach i może być określony tylko przez procesy odbywające się na wolnym i nieskrępowanym rynku. Ingerencja rządu może prowadzić jedynie do dalszego zniekształcenia rynku.

 

Rząd może podjąć tylko jedno skuteczne działanie, a mianowicie radykalnie ograniczyć swoją rolę w  gospodarce, zmniejszyć wydatki i  podatki, a  zwłaszcza te podatki, które utrudniają oszczędzanie i  inwestycje. Redukcja podatków i  wydatków automatycznie spowoduje zmianę proporcji między oszczędnościami i  inwestycjami a  konsumpcją na korzyść oszczędności i inwestycji, co z  konieczności skróci czas powrotu do koniunktury. Obniżka podatków, które mają najbardziej negatywny wpływ na oszczędności i  inwestycje, przyczyni się do dalszego spadku społecznych preferencji czasowych. Nie zapominajmy też, że depresja to okres napięć gospodarczych. Obniżka podatków lub zniesienie regulacji utrudniających funkcjonowanie wolnego rynku zawsze działa stymulująco na zdrową aktywność gospodarczą. Podwyżka podatków lub inne formy interwencjonizmu pogłębiają kryzys.

 

Podsumujmy konkluzją, że w  czasie depresji rząd powinien konsekwentnie prowadzić politykę leseferyzmu: radykalnie zredukować budżet i zachęcać do ograniczania kredytu. Przez wiele dziesięcioleci ekonomiści głównego nurtu określają ten program jako „ignorancki”, „reakcyjny” lub „neandertalski”. Tymczasem właśnie taką politykę ekonomia nakazuje prowadzić tym, którym zależy na jak najszybszym i jak najłagodniejszym zakończeniu depresji.

Fragment książki Wielki Kryzys w Ameryce dostępnej w formacie elektronicznym na stronach Instytutu Misesa

 

Autor: Murray Rothbard

 

 

KOMENTARZE

  • Ekonomiczna Szkoła austriacka ma żródło w Lutrze
    to samo zródło filozoficzne ma Szkoła Frankfurcka.

    Przedstawiciele szkoły austriackiej.

    Carl Menger
    Eugen von Böhm-Bawerk
    Friedrich von Wieser
    Ludwig von Mises
    Friedrich Hayek
    Hans Mayer.....
    ....

    Właściwą dla całej szkoły austriackiej od czasów Mengera metodą badawczą jest metoda prakseologiczna.

    Inicjatorem prakseologii jako koncepcji tak w zakresie nazwy, jak i odrębnej dyscypliny badań był Alfred Espinas, który w 1890 roku na łamach czasopisma Revue Philosophique de la France et de l'Etranger w artykule pt. Les orgines de la technologie pisał m.in.: i otóż słowo "praktyka" nasuwa termin "prakseologia" dla oznaczenia nauki "o formach najogólniejszych i zasadach najwyższych działania w świecie stworów żywych".
    Na konieczność stosowania prakseologii jako metody nauki ekonomii wskazywał Ludwig von Mises w swoim dziele Ludzkie działanie.

    Alfred Victor Espinas (ur 23 maja 1844, zm. 24 lutego 1922 w Saint-Florentin) – francuski intelektualista, myśliciel, socjolog, prekursor prakseologii, uczeń Comte`a i Spencera.[1]


    Pod koniec lat czterdziestych XIX wieku Comte inicjuje "religię ludzkości".

    Comte nakreślił podstawy filozofii pozytywistycznej (był twórcą pojęcia pozytywizm).


    Pozytywizm - nurt w filozofii, zainicjowany przez A. Comte`a i rozwinięty przez J.S.Mille'a oraz H.Spencera, kontynuowany później jako empiriokrytycyzm i pozytywizm logiczny.

    Pozytywizm podkreśla znaczenie wiedzy empirycznej, naukowości, odrzuca metafizykę jako nieuprawnioną spekulację a religię jako zabobon oparty na fikcjach. Elementem pozytywizmu bywa często ewolucjonizm, a wzorem naukowości są w nim nauki przyrodnicze.

    Comte przyjaźnił się przez pewien czas z przedstawicielem tzw. socjalizmu utopijnego – Claude-Henrim de Saint-Simonem, który być może przywłaszczył sobie wiele pomysłów młodego uczonego i filozofa.

    Filozofia Comte'a składa się z dwóch części: wcześniejszej, która stała się istotą tego, co później nazywano pozytywizmem, oraz późniejszej – doktrynerskiej i totalitarnej. Pierwsza część oddziaływała szeroko: we Francji dzięki Emilowi Littré, jednemu z najwybitniejszych uczonych francuskich, który odrzucał późniejsze prace Comte'a, ale był entuzjastą idei zawartych we wcześniejszych; w Anglii dzięki inspiracji, jaką się stała dla Johna Stuarta Milla. Druga część oddziaływała na sektę zwolenników, skupionych wokół Pierre'a Laffite'a. Kościół pozytywistyczny, głoszący nauczanie Comte'a, rozpowszechnił się w wielu krajach świata.


    Comte inspiracje czerpał przede wszystkim od uczonych-przyrodników, którzy dokonywali refleksji metodologicznych oraz empiryzmu brytyjskiego, zwłaszcza Davida Hume'a. Pewne idee zawdzięczał także filozofowi francuskiego Oświecenia, d'Alembertowi.


    David Hume, mimo że uznawany jest za filozoficznego kontynuatora Johna Locke'a, w gruncie rzeczy obalił w dużym stopniu wypracowane przez niego zasady czystego empiryzmu[5].


    John Locke zajmował się głównie teorią poznania. W jej ramach stworzył aparat pojęciowy, będący później podstawą wielu systemów filozoficznych od empiryzmu po fenomenologię. Wyjściem do jego rozważań była z jednej strony fascynacja jasnością myślenia Kartezjusza,


    Połączenie przez Kartezjusza matematyczno-fizycznego światopoglądu z teologią, w przeciwstawieniu do chrześcijaństwa, w którym teologia wiąże się z historią, odnajdujemy u Spinozy, Leibniza i Wolffa, a nawet u Kanta, dla którego zawsze jeszcze matematyka jest istotną nauką, a Bóg najwyższym przedmiotem filozofii.


    Immanuel Kant przez całe życie związany był z Królewcem (obecnie: Kaliningrad). Jego ojciec był rzemieślnikiem, a matka córką pochodzącego ze Szkocji mistrza wykonującego siodła. W dzieciństwie Kant otrzymał surowe luterańskie wykształcenie. Dom rodzicielski i Collegium Fridericianum, do którego uczęszczał, znajdowały się pod wpływem pietyzmu (zwłaszcza kazań Franza Alberta Schultza[1]).

    Koncepcje Kanta miały wielki wpływ na filozofię zachodnią. Już za jego życia znalazły odbicie – nie zawsze zgodne z jego intencjami – w pracach Reinholda, Becka i Fichtego, później zaś – Schellinga, Hegla oraz Novalisa. Po filozofii krytycznej nie sposób już było ujmować pojęć takich jak absolut, Bóg czy istota na sposób, w jaki czyniono to przed Kantem: kantyzm dał początek ruchowi filozoficznemu, który zyskał miano idealizmu niemieckiego.


    Pośród filozofów dwudziestowiecznych do Kanta nawiązywali w koncepcjach politycznych oraz etycznych między innymi Habermas oraz Rawls, a autentyczne odrodzenie jego myśli miało miejsce w pracach neokantystów: Cohena, Natorpa, Hartmanna i Cassirera. (Szkoła Frankfurcka.//




    http://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=qaKD2ZDmEsw
  • INTERWENCJONIZM
    Interwencjonizm można zobrazować w następujący sposób:

    wyobraźmy sobie statek, na którym trwa bal. Kelnerzy roznoszą posiłki, muzyka gra. Tego od nich oczekują pasażerowie.

    Nagle statek wpada na skały i zaczyna tonąć. Wszyscy rzucają się do pomp oraz do przygotowania szalup.
    Jednakże kelnerzy i muzycy biegną do kapitana i domagają się, żeby "coś z tym zrobił" i zapewnił im dalsze wykonywanie ich pracy, bo "przecież mamy sytuację kryzysową!". Kapitan więc zezwala im dalej podawać do stołu i grać, choć już nikogo przy stołach nie ma
  • @circ 21:16:58
    dlaczego tak duże znaczenie ma dla ciebie to, kto głosi jakąś ideę i kto wcześniej ją głosił?

    Przecież jeżeli ktoś mówi, że 2+2=4, to nie ma żadnego znaczenia, czy mówito Hitler czy Jezus Chrystus ...
  • @Ultima Thule 08:26:12
    c.d.opowieści o statku:

    tak więc interwencjonizm jest takim właśnie DEBILNYM działaniem, które marnotrwai zasoby na wykonywanie rzeczy niepotrzebnych ...
  • GNIDY Z PLATFORMY BĘDĄ SIEBIE RATOWAĆ !
    To ich polityka !Po wyprzedaży majątku narodowego,po wprowadzeniu zdegenerowanych ekonomicznych zasad unijnych i bankowych czują na swych plecach gasnący oddech narodu - prawną i ekonomiczną eutanazję !Ich nie interesuje los narodu jako suwerennego,rozwijającego się stosownie do wypracowanych zysków tylko łagodzenie skutków jakie sami wywołali czyniąc totalne zadłużenie !

OSTATNIE POSTY

więcej
  • GOSPODARKA

    Tyrania i monopol broni

    Rządzący zdają sobie sprawę z tego, że jedynym sposobem na zachowanie ich kontroli nad ludźmi jest monopolizacja broni palnej. Wydaje się, że niebezpieczeństwo totalnego rozbrojenia zażegnać może już tylko masowe nieposłuszeństwo. czytaj więcej

  • GOSPODARKA

    Budujemy mosty dla pana starosty

    Podobnie nieprawdziwa jest teza, że to ograniczanie inwestycji publicznych spowodowało falę bankructw. Można wręcz zaryzykować tezę, że to właśnie wzrost wydatków publicznych spowodował kłopoty na rynku budownictwa drogowego. czytaj więcej

  • GOSPODARKA

    Co dalej z kryzysem? - Polska

    Polskie państwo musi przyspieszyć deregulację i myśleć o sposobach obniżania wydatków zamiast podnosić podatki i łudzić ludzi wizją udanych państwowych inwestycji. Niestety, trudno być hurraoptymistą, gdy słyszy się kolejne pomysły polityków. czytaj więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
   1234
567891011
12131415161718
19202122232425
2627282930